KARETKA FLORA – scenka rodzajowa o Briggsach odegrana w PAŁACU STASZICA na KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU – 11 czerwca 2022

widok z Sali Lustrzanej w Pałacu Staszica – Bogusława Sieroszewska w roli Flory Briggs i Zbigniew Paciorek jako John Briggs

autor: Bogusława Sieroszewska, Warszawa, czerwiec 2022

PAŁACYK BRIGGSÓW W MARKACH. MAŁŻEŃSTWO FLORA I JOHN BRIGGS PRZEGLĄDAJĄ PRASĘ PRZY PORANNEJ HERBACIE.

FLORA

John, nie mogę uwierzyć, że tak szybko rozkręciłeś to warszawskie Towarzystwo… Doraźnej Pomocy Lekarskiej i nie tylko zresztą! Czytaj… (PODAJE MU GAZETĘ) go ahead… Tym razem „Głos Warszawski” jest pierwszy! Kuriera jeszcze nam nie dowieźli, ale tam też będą o Briggsach pisać.

JOHN

Masz na myśli twoją imienniczkę… karetkę?

FLORA

Tak, tytuł dali dosłowny Samochód dla pogotowia. Prosty, przyznasz, ale samochód dla ratownictwa to nie jest prosty dar…. To przełom dla Warszawy! Pierwszy samochód dla medyków, zresztą przerobiony na karetkę i to gdzie? Pod Warszawą… u nas w Markach! A przez kogo? Naszego Krzyżanowskiego! Nie jakiegoś inżyniera francuskiej fabryki Delaunay-Belleville, ale naszego inżyniera Krzyżanowskiego z przędzalni wełny czesankowej Brigella Mills w Markach! John, Briggsowie tworzą historię!

JOHN

Trochę tak… Wiedziałem, że Warszawa to chwyci… Tu  jest stolica, tu jest potencjał. Siła motorowa to nie to samo co końska… pociągowa… Każdy kierowca to wie, że konie mechaniczne skracają czas dojazdu o dwa, trzy razy!

FLORA

A może o cztery, jak mocniej przyciśniesz na gaz? Tak do dechy!

JOHN

Put the pedal to the metal? Do dechy… mówisz? A gdzie tu widzisz dechy?

FLORA

Tak się u mówi po polsku… do dechy… maksimum. John, oj, rozkręciłeś towarzystwo przy Królewskiej! Będzie zabawa, będą tańce! Pląsy na trawce w Saskim… przy fontannie… Dechy też pewnie zbiją.

JOHN

Zabawa, tańce, Floro? A co to ma wspólnego z karetką pogotowia? Ja o jednym, a ty o drugim… Na tańce ci się zebrało!

FLORY

Ależ, John, piszą, że będzie akcja charytatywna w Ogrodzie Saskim… moim ulubionym! Ileż ja się tam w młodości wytańczyłam! Będą tańce charytatywne już za dwa tygodnie, 18 września.

JOHN

Tańce, mówisz?! Floro, myślałem, że znasz mnie już na tyle i wiesz, że my Anglicy nie lubimy niepotrzebnie się pocić, perspirować, perspire, jak to nasz król Edward by powiedział.

FLORA

John, nie mów o przyjemności jak o przykrości. Chyba nie chcesz, żebym zaczęła nazywać cię spoilsport, Janem hamulcowym? Na pierwszym biegu, na luzie, dasz radę. Twój wolny rytm w zupełności mi wystarczy [MRUGA DO NIEGO OKIEM]. Zawsze możesz na pikniku, poprosić o G&T… gin i tonik. Nogi zaczną się bystrzej kręcić… głowa wirować jeszcze szybciej, ha, ha, ha… Chinina w toniku wszystkim nam się przyda dla profilaktyki i zdrowotności.

JOHN

Chinina jest potrzebna w Warszawie? W ramach… prevention? Nie grozi nam chyba afrykańska malaria?

FLORA

Mój drogi, jakaś małpia ospa czy inna zaraza zawsze może się przywałęsać, nawet tu nad Wisłę…

JOHN

A wiesz, moja droga, jakiś dreszcz mi przeszedł po plecach. Napijmy się tej chininy… do herbatki z mlekiem. Naleję mały kieliszeczek, a Ty poczytaj mi, Floro, co tam żurnaliści z Warszawy piszą o tej naszej karetce…

FLORA

Już czytam… Właściciel przędzalni w Markach…  pan Jerzy Briggs? No, nie wytrzymam! Po raz kolejny pokręcili twoje imię! Czy nie mogliby się w końcu nauczyć, że John tłumaczy się na polski jako Jan a nie Jerzy!  Przecież Jerzy to George!

JOHN

Wybaczam im. Pewnie ciągle myślą o angielskich królach, w końcu czterech Jerzych mieliśmy… i to jeden po drugim.

FLORA

No dobrze, ale zaraz po nich rządziła królowa Wiktoria przez ponad sześćdziesiąt lat! Mieli czas się odzwyczaić, a teraz mamy króla Edwarda…  To czemu jeszcze ten Jerzy, ten George chodzi im po głowie!  

JOHN

Masz rację powinni się już nauczyć, że John to Jan. Dobrze, że jak o tobie piszą, moja droga, to się nie mylą. W „Kurierze Warszawskim” zawsze jesteś nazywana Janową Briggs. Jakże pięknie… To co tam piszą, Floro? Ciekaw jestem niezmiernie. Czytaj już, czytaj…

FLORA

GŁOS WARSZAWSKI, czwartek, 2 września roku pańskiego 1909:

Właściciel przędzalni w Markach, pan Jerzy Briggs ofiarował zarządowi Pogotowia ratunkowego samochód, przeznaczony do przyśpieszenia pomocy lekarskiej w wypadkach bardzo nagłych. Zarząd uchwalił wyrazić hojnemu ofiarodawcy podziękowanie, z zaliczeniem go w poczet członków protektorów Towarzystwa, samochodowi zaś nadano miano „Flora” od imienia małżonki ofiarodawcy. Towarzystwo doraźnej pomocy lekarskiej w obsługiwaniu stacyi „Pogotowia” zamierza stopniowo przejść od siły pociągowej końskiej do motorowej. W tym celu zarząd organizuje zabawę w Ogrodzie Saskim, a z dochodu z tego źródła osiągniętego zamierza nabyć dwie karetki samochodowe… dwie karetki! Słyszysz, mój drogi? Zabawa odbędzie się dnia 18-go września.

JOHN

Oh, dear, te tańce to poważna sprawa… Ważą się losy dwóch karetek.

FLORA

Oj, ważą się! Dwa samochody to fortuna, czy uda im się zebrać tak wysoką kwotę? Ciekawe o jakiej marce samochodu tym razem pomyślą? Czy też o Delaunay-Belleville, w której kocha się car Rosji? A skąd, John, przyszło ci do głowy, żeby sprowadzać z Francji Delaunay-Belleville? Nie było jakiejś lepszej marki w Anglii?

JOHN

Lepszej od Delaunay-Belleville? Nie, nie było. Sama mówisz, że to ulubiona marka cara Mikołaja. Gust ma dobry, sięga po towar z najwyższej półki. Wiem coś o tym, tyle już lat robimy interesy w Imperium. U nas na Wyspach Rolls-Royce dopiero się rozkręca. Sam jestem ciekaw, kto zrobi kolejne karetki dla Warszawy? Jeszcze nikt nie produkuje ich seryjnie… Pewnie znowu nasz inżynier Krzyżanowski będzie musiał pogłówkować, jak przerobić zwykły samochód na sanitarkę.

FLORA

Podzielisz się jego sprytem z Warszawą, jak będzie trzeba, prawda? A pamiętasz jak dziesięć lat temu Warszawa wprowadziła pierwsze konne ambulance. Mówiono o nas w całym Królestwie Polskim i w całej Rosji stawiano Warszawę za przykład. Wtedy to już był postęp, a co dopiero teraz?

JOHN

Teraz zawitał do warszawskiego ratownictwa samochód i koń mechaniczny. Zaprzęg konny powoli zacznie przechodzić do historii.

FLORA

A Bracia Briggsowie tworzą nową historię…

JOHN

Tworzymy ją… tworzymy ją, Floro, z kobietami takimi jak ty, bo bez was kobiet nie ma historii.  (CAŁUJE FLORĘ W RĘKĘ.)

KONIEC

Zbigniew Paciorek w roli Johna Briggsa oraz Bogusława Sieroszewska jako Flora Briggs

samochód Delauney-Bellville model z 1908 roku, prawdopodobnie tak wyglądała karetka Flora

Sala Lustrzana w Pałacu Staszica

2 comments on “KARETKA FLORA – scenka rodzajowa o Briggsach odegrana w PAŁACU STASZICA na KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU – 11 czerwca 2022”

  1. Przypadkowo trafiłem na tę stronę i po przeczytaniu mam kilka uwag. Po pierwsze autorka tej opowiastki chyba niezbyt dobrze zna rodzinę Briggsów, a przynajmniej ich automobilową aktywność (co widać w wypowiedziach). Po drugie, skąd wiadomo, że podarowany samochód pogotowiu ratunkowego był marki Delaunay-Belleville (taka jest prawidłowa nazwa)?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.