Mikołaj Konstanty CZURLANIS/Ciurlonis

Prelekcja na temat Życia i twórczości polsko-litewskiego artysty Mikołaja Konstantego Czurlanisa/Ciurlionisa poprowadzona przez Zbigniewa Paciorka i Bogusławę Sieroszewską dnia 20 lutego 2026 r. – CAF Fabryczna 3 w Markach.

Utwór Morze (lit. Jura), 1903-1907, to kolejny poemat symfoniczny, obok poematu W Lesie, najczęściej wykonywany utwór Mikołaja Konstantego Ciurlionisa, również na Wyspach Brytyjskich.

W Wielki Czwartek 13 kwietnia 1911 roku, nad trumną Mikołaja Konstantego Ciurlionisa w Wilnie, w imieniu społeczeństwa polskiego przemawiał jedynie o pięć lat starszy od zmarłego – Ferdynand Ruszczyc, profesor rysunku Warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, której Czurlanis był jednym z pierwszych absolwentów. Na cmentarzu Na Rossie powiedział:

„My, cośmy widzieli rozkwit jego talentu od pierwszych, niespodziewanych objawień do późniejszych, co rok oczekiwanych hojnych jego darów, żegnamy człowieka nieskazitelnej czystości (…) Jest obraz jeden Czurlanisa dobrze Wam znany. Z budzącego się świata wyłania się ptak i dużym rozmachem swoich skrzydeł okrąża szczyty i leci w dal. To [obraz] „Wieść„. Z taką wieścią przyszedł Czurlanis. Był zwiastunem nowej, młodej sztuki, której nadał własne, odrębne piętno /piękno? A ziemi swojej i rodakom swoim zwiastował piękno budzącej się w nich wiosny”. (Fragment zarysu J. Plapisa „Mikolajus Konstantinas Ciurlonis, Lithuania 1996 nr3/4, s. 176-188, z okazji wystawy w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy)

Obraz „Wieść” (lit. Zinia) Mikołaja Konstantego Ciurlionisa, 1905 – wpisuje się w nurt symbolizmu pełen tajemniczości i mrocznej atmosfery.

Osobą, która najbardziej przyczyniła się do rozsławienia Mikołaja Konstantego Ciurlionisa na Litwie i na świecie jest muzykolog Vytautas Landsbergis, pierwszy prezydent niepodległej Litwy w latach 1990-92, który jest autorem kilku biografii artysty z roku 1976, 1980 i 1992. Z biografii zatytułowanej M.K. Ciurlionis. Time and Content wydanej w Wilnie w 1992 roku czerpała autorka polskiej biografii artysty Jadwiga Siedlecka, która w 1996 roku przybliżyła Polakom nieznanego artystę w książce Mikołaj Konstanty Ciurlionis PRELUDIUM WARSZAWSKIE.

We wstępie do polskiej biografii autorstwa Jadwigi Siedleckiej Vytautas Landsbergis, podsumowując twórczość M.K. Ciurlionisa, nawiązał do jego nowatorskich kosmiczno-abstrakcyjnych trendów: Można podziwiać sposób, w jaki sięgał poza granice sztuki materialnej, realistycznej aż po surrealistyczną, non-finito, minimalistyczną, konceptualną, znajdującą swój wyraz w jego obrazach, jak wgłębiał się w kosmiczną filozofię życia w czasie, gdy istota ludzka nie doświadczyła jeszcze uczucia oderwania się od naszej planety. (…) Istotne jest dostrzeżenie i podziwianie, w jaki sposób pradawna i narodowa sztuka, mająca swe korzenie w starych mitach litewskich, była otwarta na przyszłość i uniwersalizm.

W nocie odautorskiej Jadwiga Siedlecka napisała, że Mikołaj Konstanty Ciurlionis wrósł w kulturę artystyczną Warszawy przełomu wieków bardzo mocno. Lecz odszedł od niej, aby siłę swego talentu ofiarować odradzającej się Litwie. W krótkim czasie stał się jednym z twórców odrodzenia narodowego Litwinów u progu naszego stulecia.

Od 1907 roku, kiedy powrócił na Litwę, spalał się dla odradzającej ojczyzny, tworząc litewskie Towarzystwo Sztuk Pięknych w Wilnie i Litewską Wystawę Sztuk Pięknych najpierw w stolicy Litwy, a potem w Kownie, a nawet w Petersburgu. Niedosypiał i niedojadał, aby organizować życie kulturalne odradzającej się Litwy. Pisał, że nie śpi, bo pracuje dwadzieścia pięć godzin na dwadzieścia cztery możliwe. W końcu tuż przed Bożym Narodzeniem 1909 roku w Petersburgu dopadło do załamanie nerwowe i otępienie, poprzedzone długotrwałym brakiem snu. Żona Sofija, będąca w trzecim miesiącu ciąży zabrała go do rodzinnych Druskiennik, a potem z pomocą szwagra Staszka i kolegi męża z warszawskich studiów przewiozła na leczenie do podwarszawskiego Pustelnika, dzisiaj będącego częścią Marek. Diagnoza dra Władysława Olechnowicza, jednego z pionierów polskiej psychiatrii była bezlitosna – schizofrenia. Leczenie Ciurlonisa sponsorował hrabia Lubomirski, a brat Staszek regularnie odwiedzał artystę, gdyż w tym czasie studiował na Politechnice Warszawskiej. Żona przebywała w Kownie, gdzie w czerwcu 1910 roku urodziła córkę Danutę. Kiedy stan zdrowia po trzynastu miesiącach leczenia w Pustelniku poprawił się na tyle, aby artysta mógł być wypisany do domu, pacjent lecznicy w Czerwonym Dworze nabawił się zapalenia płuc na wiosennym spacerze w ogrodzie, kiedy w kwietniu pojawiły się przymrozki, a Kostek nie zabrał na spacer płaszcza. Organizm mocno osłabiony gorączkował i nie poradził sobie z kolejną chorobą. Mikołaj Konstanty Ciurlionis zmarł nagle 10 kwietnia 1911 roku.

„Sonata” – napisany po polsku jesieni 1907 roku wiersz Mikołaja Konstantego Ciurlionisa, przepełniony tęsknotą, jesienną melancholią, zadumą nad przemijaniem…

[Allegro]
Jesień. Zapuszczony sad.
Półnagie drzewa szumią i zasypują liśćmi ścieżki,
a niebo szare, szare i takie smutne; jak tylko dusza może się smucić.
Przez grzędy i trawniki idzie człowiek z workiem na plecach i z grabiami w ręku.
Idzie przez grzędy, tam niedawno były kwiaty,
teraz już wszystko jedno. Jesień. Dusza się smuci.
I niebo takie szare. Nie ma drogi!
Ona zasypana żółtymi liśćmi klonów.
Drzewa stoją półnagie w zapuszczonym sadzie i szumią.

[Andante]
Jesień. Znów kropi deszcz, cicho spadają liście,
krążą odurzając i spadają na trawę,
na krzaki, na ścieżki. Wszystko jedno.
Jeden martwy liść,
szybując dotknął mojej twarzy, rąk,
a potem spadł tuż pod nogami,
więc przestąpiłem ostrożnie, żeby nie zdeptać.
Wędrując po sadzie, deptałem inne liście
i czułem je pod nogami.
Ich tak dużo, tak dużo – niemożliwie.
A szumią tak dziwnie sucho, skostniałe,
jakby mówiąc: nie krępuj się, nam wszystko jedno.

W środku sadu stoi pusty dom.
Niedawno tu mieszkali ludzie,
dzieci patrzyły przez okna i się śmiały.
Smutno, że te okna są pozabijane deskami,
że dom już pusty.

[Scherzo]
Jesień. Deszcz przestał
I słońce rozchyliwszy smutną zasłonę chmur wygląda.
Jaka piękna!
Rozjaśnił się opuszczony sad,
półnagie drzewa przestały szumieć,
lecz liście ciągle spadają na trawę, na krzaki, na ścieżki.
Im wszystko jedno.

[Finale]
Jesień. Dusza się smuci. To nic, że słońce popatrzyło –
Jeszcze smutniej.
Siadłem na ławie koło pustego domu
I patrzyłem na okna pozabijane deskami.
I mi się zdało, że ten sad nie ma końca.
Ciągnie się przez całą ziemię, opuszczony.
Gdzieniegdzie stoją puste domy,
Z pozabijanymi deskami oknami,
A ścieżki, drogi wszystkie zasypane zeschłymi liśćmi.
Jesień ogarnęła całą ziemię,
A ziemia – to smutny opuszczony sad.
Półnagie drzewa szumią i płaczą zeschłymi liśćmi,
A ich ciągle więcej i więcej, one zasypują wszystkie drogi na ziemi,
Wszystkie ścieżki, wszystko, wszystko.
Po tej ziemi jesień i smutek,
a przez grzędy i trawniki idzie człowiek,
z workiem na plecach i grabiami w ręku,
i na próżno puka do domów,
idzie dalej puka, jeszcze dalej, dalej
i wszędzie na próżno.
Domy są puste i okna pozabijane deskami, bo w domu pusto, jesień.
Tak, jesień. Opuszczony sad. I drzewa szumią i płaczą.
I niebo szare, szare i takie smutne
Jak tylko dusza może się smucić.
Jesień.

Tablica pamiątkowa, kapliczka przydrożna i kapliczka cmentarna na rogu ulic Kasztanowej i Norwida w Markach-Pustelniku odsłonięte przez prezydentów Polski Karola Nawrockiego i Prezydenta Litwy – 24 stycznia 2026 roku, na zakończenie 2025 Roku Mikołaja Konstantego Ciurlionisa. Cytat z tablicy – memoriału: DUSZA LUDZKA… IM SZERZEJ SKRZYDŁA ROZWINIE, IM SZERSZE KOŁO ZATACZA, TYM LŻEJ, TYM SZCZĘŚLIWSZY CZŁOWIEK. fot. Bogusława Sieroszewska

Tablica przy ulicy Kasztanowej na dawnym szpitalu w Czerwonym Dworze w Markach- Pustelniku, odsłonięta w 100. rocznicę urodzin artysty w 1975 roku, ustanowionym przez UNESCO Rokiem Ciurlionisa. W tym samym czasie odsłonięto również tablicę pamiątkową w Warszawie na kamienicy przy ulicy Żurawiej 45, gdzie Ciurlionis mieszkał na poddaszu z braćmi w latach 1905-1907.

Lasek sosnowy i ogród wokół Czerwonego Dworu w Markach- Pustelniku nawiązuje do obrazu Czurlanisa z cyklu Symfonii Pogrzebowej z 1903 roku, z powtarzającym się motywem sznurem maszerujących żałobników (poniżej).

Koziorożec z cyklu Znaki Zodiaku M.K Ciurlionis, 1907

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.